Książka Stanisława Mikke „Śpij, mężny w Katyniu, Charkowie, Miednoje”, niezwykle starannie wydana wysiłkiem Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, bogato ilustrowana unikatowymi fotografiami, opatrzona wstępem Zbigniewa Brzezińskiego, dokumentuje jeden z ostatnich etapów katyńskiego dramatu: prace ekshumacyjne, prowadzone od 1991 r. w miejscach kaźni, najpierw jako część śledztwa Naczelnej Prokuratury Wojskowej ZSRR, później w celu założenia polskich cmentarzy wojskowych. Autor, początkowo tylko dziennikarz, obserwator, szybko stał się pełnoprawnym członkiem polskiej misji. Własnymi rękami wydobywał z dołów szczątki pomordowanych, składał w bratnich mogiłach przestrzelone czaszki, dzielił wszystkie fizyczne i psychiczne trudy kolejnych ekspedycji.