Bijcie oficerów i generałów

17 września przed południem, już w pierwszych godzinach inwazji, nad głowami organizujących obronę lub maszerujących oddziałów Wojska Polskiego zaczęły pojawiać się sowieckie samoloty z ulotkami, wzywającymi do kapitulacji. Tak będzie niemal do ostatniego dnia walk. Ulotki, napisane fatalną polszczyzną, w licznymi błędami i przekłamaniami, miały obrońców zastraszyć i zachęcić do wypowiadania posłuszeństwa przełożonym. Sowieccy propagandyści liczyli, że odezwami najbardziej zainteresują się służący w Wojsku Polskim żołnierze narodowości ukraińskiej i białoruskiej. Spodziewano się ich masowej niesubordynacji; rzucanie broni, a nawet przechodzenia na stronę atakujących. W jednej z ulotek można było m.in. przeczytać:

timoszenko

„Żołnierze !

W ciągu ostatnich dni armja polska została ostatecznie rozgromiona. Żołnierze miast Tarnopol, Galicz, Równo, Dubno w ilości przeszło 60.000 przeszli na nasza stronę.

Żołnierze! Co pozostało wam? O co i z kim walczycie ? Dla czego narażacie życie ? Opór wasz jest bezskuteczny. Oficerowie pędzą was na bezskuteczną rzeź. Oni nienawidzą was i wasze rodziny. To oni rozstrzelali waszych delegatów, których posłaliście z propozycją o poddaniu się. Nie wierzcie swym oficerom. Oficerowie i generałowie są waszymi wrogami, chcą oni waszej śmierci.

Żołnierze ! – wzywano. – Bijcie oficerów i generałów. Nie podporządkowujcie się rozkazom waszych oficerów. Pędźcie ich z waszej ziemi. Przechodźcie śmiało do nas, do waszych braci, do Armji Czerwonej. Tu znajdziecie uwagę i troskliwość[...]

Dowódca frontu Ukraińskiego S. TIMOSZENKO...

Dowodzący frontem Ukraińskim komandarm I rangi Siemion Konstantinowicz Timoszenko oraz dowódca frontu białoruskiego, komandarm II rangi Michaił Prokofiewicz Kowalow – na którego terenie działań też rozrzucano prowokacyjne ulotki - nie przypuszczali, że ich treść bardziej od polskich wojskowych wezmą sobie do serca maszerujący na zachód czerwonoarmiści....

 

Do góry
Mapa serwisu